czwartek, 19 kwietnia 2018

Z posłanką Kamilą Gasiuk-Pihowicz rozmawialiśmy o Obywatelskiej Kontroli Wyborów


W dniu 18.04. 2018 w Ostródzie w czasie spotkania z posłanką z posłanka Kamilą Gasiuk- Pihowicz rozmawialiśmy o Obywatelskiej Kontroli Wyborów. Organizatorem spotkania było koło Nowoczesnej z Ostródy.

KOD Warmińsko-Mazurskie








niedziela, 15 kwietnia 2018

Prasówka tygodniówka (9 – 16.04.2018)

Pogoda jak marzenie, a w polityce wciąż bajdurzenie na całego. PiS usiłuje „sPiSować” rzeczywistość i prawie że orgazmu dostaje z tego samozachwytu, samozadowolenia i samouwielbienia. I jak to w życiu bywa, fantasy sobie, a codzienność sobie…

1. rzecz się stała niesłychana. „Zrewitalizowany” na pisowską modłę Piotr Szubarczyk z IPN wyszedł z siebie i pokazał nie tylko pazurki, ale i rynsztokowy język, na spotkaniu w ramach konsultacji przed referendum ws. budowy pomnika żołnierzy wyklętych w gminie Czarne . Nieopatrznie co niektórzy zakwestionowali krystaliczną uczciwość wskazanych żołnierzy wyklętych i się zaczęło. Jak wpieniony buhaj ruszył „autorytet z IPN” do ataku, wprawiając w szok nawet zwolenników pomnika. Naobrażał ludzi, naubliżał i pozostawił po sobie wielki niesmak. Nie ma co, taka zrewitalizowana inteligencja to symbol już Polski posła K.

2. Najpierw Caritas zapowiedział, że nie przyjmie kasy od ministrów, bo to nie jest dobrowolna wrzutka, a teraz jednak przyjął. Pieniądze pójdą na akcję „Tornister pełen uśmiechów” i tutaj mam pewne wątpliwości. Jeśli ponoć w Polsce nie ma już biednych dzieci, to rzeczywiście ponad milion zł jest potrzebny na te tornistry? Może lepiej byłoby przeznaczyć pieniądze dla biedujących seniorów, niepełnosprawnych dzieci czy na pomoc uchodźcom? No i po drugie, niedowiarek ze mnie wielki i uwierzę w przekazanie kasy tylko wtedy, gdy zobaczę dokument przelewu, bo gadać to każdy może.

3. Ministerstwo Zdrowia przekazało ponad 10 mln zł na program edukacji seksualnej w szkołach. Oczywiście będzie to seks widziany oczami kościoła i PiS-u czyli „kwiatek” goni „kwiatek” i za chwilę zapewne będzie Polska dziećmi stała. Stosowanie prezerwatyw wywołuje raka, antykoncepcja depresję i problemy z wątroba, a zapłodniona komórka już wchodzi w dialog z matką nosicielką. Zajęcia będą mogli prowadzić tzw. tutorzy, oczywiście przenicowani seksualnie przez obecną ideologię i to oni poprowadzą nasze dzieciaczki w świat pseudonauki, pseudoteorii, byle tylko szybko rodziły, rodziły, rodziły.

4. Ulubienica obecnego nieRządu, niejaka Ewa Kurek, miała otrzymać Nagrodę im. Jana Kurskiego za wybitne „osiągnięcia” w budowaniu dialogu polsko – żydowskiego. Miała dostać, ale...uroczystość została odwołana. Działacze Fundacji im. Jana Karskiego, ludzie współpracujący w Komitecie Dialogu mogą odetchnąć z ulgą. Pani, która opowiadała, że Żydzi sami sobie budowali getta i nieźle się w nich bawili, może oblizać się smakiem. Jej nominacja została zablokowana, bo świat nie dał się nabrać na jej kompetencję i wiedzę. Uffff...kamień z serca.

5. Polskie wojsko ma się świetnie, jego gotowość bojowa osiąga szczyty i w ogóle. Teraz komandosi otrzymali bardzo profesjonalny sprzęt, który pomoże im błysnąć. Zamiast znanych z solidności noży amerykańskiej firmy Spyderco, otrzymali chińską tandetę. Nie rozumiem tych prześmiewów i oburzenia. Co to taki nóż, do czego potrzebny? A poza tym państwo potrzebuje dużo kasy do rozdania, więc komandosom wystarczą kiepskie podróbki i tyle w temacie.

6. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej ciężko pracuje nad zmianami w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy. I tam taka ciekawostka. Minister Rafalska zaznaczyła w swoim piśmie do Beaty Mazurek, by odejść od postrzegania rodziny przez pryzmat przemocy. Co to oznacza? Chyba powrót do czasów, gdy pan i władca mógł katować swoją żonę, lać dzieci, znęcać się nad nimi psychicznie, bo mu wolno. Bo to rodzina i kościół ani nieRząd uważają, ze „wolnoć Tomku w swoim domku”, więc lej, katuj, masz do tego prawo.

7. Mimo próśb, listów, wręcz błagań, Jasna Góra nie ugięła się i wczoraj stała się miejscem spotkania „wybitnych” patriotów, łysolków z piekła rodem i jednego wielkiego bratania Polskiej Instytucji Kościelnej z fobami wszelkiej maści. Był Apel Jasnogórski, kordony policji, pochodnie i hasła tak pełne nacjonalizmu, że aż się człowiekowi niedobrze ode nich robi. A wszystko to w imię polskiego Boga, co to chyba niewiele ma wspólnego z Bogiem ludzi rzeczywiście wierzących. Jakoś żaden z księży nie zdobył się na odwagę, by spotkać się i przemówić do Obywateli RP, Demokratycznej RP, KOD-u, Partii Razem i członków innych organizacji obywatelskich, którzy nie odpuścili i zorganizowali swój protest. Ich hasła na transparentach: „Biała Polska tylko zimą”, „Nacjonalizm to nie patriotyzm”, „Wstyd i hańba Jasna Góra matecznikiem polskiego neofaszyzmu” jakoś do duchownych nie dotarły. Nie dziwę się, bo to przecież zupełnie inna bajka...zbyt „proludzka”

*
No to chyba na dzisiaj wystarczy :) Do poczytania za tydzień :)

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. https://wiadomosci.wp.pl/j-was-pies-napluja-na-was-wasze-wnuki-czlonek-ipn-wpadl-w-szal-6239588426143873a
2. https://wiadomosci.wp.pl/caritas-otrzymal-pierwsze-darowizny-od-ministrow-pojda-na-dwa-programy-6241363956868737a
3. http://www.edziecko.pl/Junior/7,160035,23249390,polscy-uczniowie-dowiedza-sie-m-in-ze-antykoncepcja-powoduje.html#Z_Prze
4. http://wyborcza.pl/7,75398,23253463,konsulat-w-nowym-jorku-odwoluje-uroczystosc-na-ktorej-ewa-kurek.html
5.https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/komandosi-z-lublinca-wyposazeni-w-podrobki,0,0,2403072.html
6. http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,23249821,czy-polska-rodzina-jest-postrzegana-przez-pryzmat-przemocy.html#Z_Czolka3Img
7.http://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,48725,23271829,na-jasnej-gorze-kordony-policji-pochodnie-i-okrzyki-mlodosc.html

sobota, 14 kwietnia 2018

Marsz Europejski

Komitet Obrony Demokracji zaprasza na 12 maja do Warszawy wszystkich ludzi dla których ważna jest Polska i wspólna Europa!
Zapraszamy do współorganizacji naszych przyjaciół z ruchów społecznych, stowarzyszeń i fundacji, partii parlamentarnych i pozaparlamentarnych. Dzień Europy to dzień nas wszystkich.
Dlaczego idziemy na marsz?
W 2004 roku wybierając europejską drogę, postawiliśmy na przyszłość naszą i naszych dzieci. Wybraliśmy świat dający szanse na realizacje marzeń i pragnień. Współpraca w ramach Unii Europejskiej zagwarantowała nam bezpieczeństwo, a korzyści z naszego członkostwa widać w każdym miejscu Polski.
Na #MarszEuropejski zapraszamy wszystkich naszych przyjaciół i znajomych, by wspólnie zademonstrować przywiązanie do wartości europejskich. Pragniemy pokoju i wolności, demokracji i praworządności, wzajemnego szacunku i wzajemnej odpowiedzialności, dobrobytu i bezpieczeństwa, tolerancji i zaangażowania, sprawiedliwości i solidarności.
Przez ostatnie dwa lata KOD oraz środowiska demokratyczne maszerowały wspólnie przeciwko antyeuropejskim działaniom i postawom rządzących. Prawo i Sprawiedliwość spycha nas coraz bardziej na margines Unii Europejskiej, a stąd już tylko krok do opuszczenia wspólnoty.
Polki i Polacy, tylko stając wspólnie, ramię w ramię, możemy obronić nasze prawa obywatelskie, wartości europejskie, w które wierzymy, i dzięki którym możemy być prawdziwie wolni.
12 maja, sobota, godz. 14.00, Plac Bankowy, Warszawa.
Wszyscy razem idziemy na #MarszEuropejski.
Pokażmy naszą jedność, siłę i determinację!

piątek, 13 kwietnia 2018

PIKOD Olsztyn 15.04.2018


Zapraszamy wszystkich Olsztynian na spotkanie z przedstawicielami Komitetu Obrony Demokracji na olsztyńskiej Starówce w dniu 15 kwietnia 2018 roku.

Przyszłą wiosna, dzięki "łaskawości" władzy możemy cieszyć się kolejną niedzielą wolną od handlu, warto więc poświęcić chwilę czasu na rozmowę o trawiących polską demokrację problemach. W tym miesiącu chcemy rozmawiać z mieszkańcami Olsztyna o Konstytucji, której 21 rocznica uchwalenia przypadała 2 kwietnia, o Obywatelskiej Kontroli Wyborów w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, w końcu o Unii Europejskiej i naszym w niej miejscu.

Podczas PIKODu będą zbierane podpisy pod inicjatywą ustawodawczą Frontu Europejskiego - ruchu społecznego współtworzonego m. in. przez KOD - dotyczącej zapewnienia ochrony prawnej fladze UE.

Niedziela, 15 kwietnia 2018, godz. 12.00-15.00, Olsztyn, Stare Miasto.

KOD Warmińsko-Mazurskie

Koniec białych rękawiczek

Tak. Koniec białych rękawiczek. Upokorzony zmuszeniem do wycofania się ze swoich słów o tych nieszczęsnych nagrodach, bardziej niż po aborcjach i IPN-ach, prezes nie będzie czekał, aż mu się pisowskie towarzystwo rozlezie i zbiesi. Jedyny logiczny ruch, to "pocisnąć". Zastraszyć. Aresztować. Odebrać immunitety. Poturbować demonstrantów. Niech suweren widzi, że mężny kneź znów podciągnął gacie pod pachy i na czele zbrojnego hufca ruszył przeciw wrogom. Wrogiem może być każdy, ale niektórzy bardziej niż inni. Więc będzie walił na oślep, maczugą, łomem, bejsbolem. Brudziński i Kuchciński pomogą. Brać pisowska przestanie szemrać, bo też się przestraszy. Zbliża się więc, nieuchronnie, ostateczne starcie. A czemu by nie stan wojenny? Oby krwi popłynęło jak najmniej.

Maria Borkowska 

wtorek, 10 kwietnia 2018

Profesjonalni i pazerni


Patriotyczna pazerność w satyrycznych obrazkach. Najwyraźniej suweren jest coraz bardziej wnerwiony. I wytyka kolejne nadużycia pisowskiej władzy.

Roch Protazy


poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Moje refleksje po zwycięstwie Orbana :(

Tak się zastanawiam, już na spokojnie i bez emocji. Jeśli oficjalne dane potwierdzą informację o tak dużym zwycięstwie Orbana, jeśli przyjmiemy założenie, że wybory przeprowadzono uczciwie, a głosy policzono rzetelnie, to jaki obraz Węgrów nam się wyłania? Przy tak dużej, ponad 70 – procentowej frekwencji naród węgierski demokratycznie uznał program partii Fidesz za najwłaściwszy i najsłuszniejszy. To znaczy, że wygrała tęsknota za „zamordyzmem”, rządami autorytarnymi, władzą, która ingeruje we wszystkie możliwe sfery życia swoich obywateli. Nie da się dyskutować o łamaniu zasad demokracji, o odejściu w inny wymiar polityczny, tak bardzo przypominający Węgry sprzed 1989 roku, z narodem, który tego właśnie chce.

Siła rzeczy rośnie niepokój o naszą, polską przyszłość. Dopóki mam przekonanie, że zwycięstwo PiS to zasługa przede wszystkim tych, którzy do urn wyborczych nie poszli. Dopóki wierzę, że to pewnego rodzaju „wypadek przy pracy”, umiejętne wykorzystanie błędów PO i emocji Polaków przez posła K. i spółkę, wciąż mogę mieć nadzieję, że Polska nie stanie się kolejnymi Węgrami.
A co, jeśli się mylimy? Jeśli przeciętny Polak, również ten obojętny politycznie, stawia na gorszą wersję Orbana, bo teraz mu się żyje spokojniej, dostaje więcej kasy, a do tego niesamowicie trafia do niego populizm, w którym PiS osiągnął mistrzostwo?

Czy wyobrażacie sobie, że to u nas ponad 70% bierze udział w wyborach i ...PiS znowu wygrywa? Dla mnie taka wizja to po prostu koszmar. Koszmar, ale byłaby to też porażka działań opozycji politycznej oraz obywatelskiej. Rozejrzyjmy się wokół siebie. Nie potrafimy się dogadać, osoby tzw. decyzyjne dość szybko zamknęły się w świecie swoich wizji i są głuche oraz ślepe na prawdy tych, co to do kółka nie należą. Kiedy kolejny już raz czytam o powstaniu jakiejś tam koalicji, o kolejnych inicjatywach, by wspólnie i razem, to, przepraszam, ale pusty śmiech mnie ogarnia. Który to już raz?

Kiedy dociera do mnie informacja o wielkim „zwycięstwie”, bo wreszcie koniec z miesięcznicami smoleńskimi to ręce mi opadają. Pamiętam dobrze słowa posła K. sprzed kilku lat, że miesięcznice zakończy postawienie pomnika, co właśnie się zadziało, więc… czyje to niby zwycięstwo?

Nie jestem alfą i omegą, mam prawo się mylić, jednak… to chyba nie tak powinno wyglądać. „Moja prawda”, „moje ego”, blask fleszy, inicjatywy przerwane zanim choć częściowo zrealizowane, jakieś wewnętrzne tarcia, rozgrywki personalne, walka o własną wizję i rację.

Jak to jest możliwe, że KOD jako największy ruch obywatelski staje się coraz bardziej marginesem opozycji? Są regiony, gdzie ludzie nie chcą już firmować swoich działań pod szyldem KOD-u, bo uważają, że to odpycha a nie przyciąga. Jak to możliwe, że po ponad roku wciąż nie udało się podreperować wizerunku, uwiarygodnić, stworzyć dobrej strategii?

Dlaczego nie udało stworzyć się wspólnego bloku z innymi organizacjami obywatelskimi, by stać się rzeczywistą siłą? Obrażamy się na siebie, usiłujemy ustawić partie „po naszemu”, nie rozumiejąc, że partia to konkretni ludzie, z konkretnymi poglądami, a tego przeskoczyć się nie da. Nie szanujemy siebie wzajemnie, patrzymy krzywym okiem i próbujemy wręcz niszczyć tych, którzy myślą inaczej. Nie rozmawiamy ze sobą, ale warczymy, a nasz język idealnie mieści się w tak modnej obecnie retoryce pełnej agresji, złośliwości i często wręcz chamstwa.

Czy taka opozycja jest w stanie odebrać PiS-owi kolejne zwycięstwo? Tym bardziej w sytuacji, gdy partia posła K. ma w swoich rękach praktycznie wszystkie narzędzia, które pomogą jej wygrać? Czy taka opozycja, tak bardzo zapatrzona w siebie i sobą zachwycona, może przekonać Polaków, że drugie Węgry to dla nas tragedia i powrót do czasów, o których najchętniej byśmy zapomnieli?

Przepraszam, ale po zwycięstwie Orbana miotają mną najczarniejsze myśli, do których dochodzi narastający brak wiary w nas. Źle powiedziałam… wciąż mam mnóstwo wiary w te „mróweczki”, które nie bacząc na nic, zasuwają ostro, ale osiągam poziom zerowy jeśli chodzi o zaufanie do tych, którzy powinni swoją wiedzą, umiejętnościami, kompetencjami poprowadzić nas ku przegranej PiS-u. Mam tutaj na myśli liderów wszystkich ugrupowań, którzy zamykają się w swoim matrixie i wciąż tak, jakby nie rozumieli, o co tak naprawdę toczy się ta gra.

Czas wreszcie dorosnąć, zmienić priorytety, przestawić się z myślenia w kategorii „ja” na myślenie o Polsce...

Tamara Olszewska

niedziela, 8 kwietnia 2018

Panika - list otwarty

Paniczne ruchy Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał zwracać nagrody, obniżać pensje tylko pogłębią kryzys, gdyż świadczą o czymś w polityce najgorszym - o strachu przed totalną klęską.

Kolejne sondaże pokazują dramatyczny spadek poparcia dla PiS.

Dzisiaj sondaż dla "Rzeczpospolitej" pokazuje, że Donald Tusk wrócił po latach na szczyt rankingu zaufania społecznego.

W obozie władzy trwa dekompozycja. Paniczne ruchy Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał zwracać nagrody, obniżać pensje tylko pogłębią kryzys, gdyż świadczą o czymś w polityce najgorszym - o strachu przed totalną klęską.

Tymczasem strach lidera przed klęską kompletnie dezorganizuje zaplecze. O ile przez dwa lata pisowcy w sposób nieumiarkowany uwłaszczali się na mieniu państwowym, to teraz, gdy w głosie swego lidera usłyszeli strach, będą się chcieli uwłaszczać w tempie przyśpieszonym.

Stąd zjawisko okradania Państwa Polskiego przybierze siłę tsunami. Żadne apele prezesa tego nie powstrzymają.

Po pierwsze stracił on autorytet w tym względzie, gdy ujawniło się, że jest praktycznym właścicielem fundacji, która uwłaszczyła się na mieniu publicznym i która zamierzała na Cyprze "optymalizować" podatki.

Jak mówi nasz Hymn Narodowy "Dał nam przykład Bonaparte...". Skoro Jarosław Kaczyński poprzez swoją fundację uwłaszczył się na mieniu państwowym to dlaczego jego akolici mieliby z tego zrezygnować?

Po drugie na funkcje w aparacie państwa i w spółkach z nim powiązanych w ciągu ostatnich lat nabór przebiegał najczęściej na zasadzie "znajomych królika". Przysłowiowy kuzyn fryzjerki pani Premier miał szanse na funkcję w Radzie Nadzorczej Orlen, czy KGHM.

Tacy ludzie, którzy nie doszli do swych stanowisk drogą normalnej kariery wiedzą doskonale, że ich pozycja wynika tylko z nadania politycznego. I że zostało im zaledwie kilkanaście miesięcy do końca tej kariery. Więc w zasadniczej swej masie (oczywiście z wyjątkami) będą na wszystkie sposoby kradli, a to będzie wychodzić.

Dlaczego tak wielka panika u Jarosława Kaczyńskiego?

Bo próbował zrobić zamach stanu i mu się nie udało.

Nie obalił niezależnych sądów, nie jest w stanie Donalda Tuska, Radka Sikorskiego, Grzegorza Schetynę, czy też piszącego te słowa umieścić w więzieniu (co nie oznacza, że nie będzie próbował).

A dyktatura, która nie przejęła zdolności zastraszania, przegrywa.

Pamiętacie Państwo, gdy w lutym br. pisałem o największym błędzie Kaczyńskiego, że nie zrobił wyborów?

Pamiętajmy ten luty. Wówczas PiS miał ponad 50% poparcia, nowy rząd i wszelkie szanse na poprawienie wyniku z 2015 roku. Kaczyński nie zrobił wyborów (pewnie trauma z 2007 przeważyła) i stracił okazję do dokończenia demontażu państwa.

Gdyby wybory w 2018 wygrał, to następne wybory byłyby fikcją, gdyż przejąłby zdolność kierowania sądami, sondażami, wykończyłby niezależne media i zastraszył przeciwników.

Pamiętajmy do końca naszych dni jak blisko byliśmy od ustanowienia autorytarnych rządów na wiele lat. Jak blisko byliśmy ustanowienia dyktatury na model turecki, czy białoruski.

Strach Kaczyńskiego, który spowodował teraz paniczny ruch wynika właśnie z tego, że zdał sobie sprawę, że jego zamach na Państwo Polskie się nie udał. I że najlepiej sytuację PiS za moment będą odzwierciedlać słowa poety:

"Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór. Czapkę wicher niesie, róg hula po lesie. Ostał ci się ino sznur."

Roman Giertych
http://thefad.pl/aktualnosci/roman-giertych-panika/

Prasówka tygodniówka (2 - 8.04.2018)

Vox populi nie zachwycił się pazernością PiS-u, więc prezes wydał z siebie vox dei i próbuje ratować sytuację, chcąc obciąć ministrom, posłom i przy okazji samorządowcom (tym zapewne za karę) pensje. Ech...dużo się działo w tym tygodniu…

1. Pozostając w temacie nagród, pojawił się kolejny „kwiatek”. Tym razem w Gabinecie Politycznym Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Pracownicy tej szacownej instytucji, wypracowując miesięcznie pewnie z 500% normy, musieli być wsparci dodatkową kasą, więc w sumie w 2016 roku załapali się na 22 tys zł, a w 2017 już 34.500 zł. Do tego dodatkowe świadczenia w 2016 to 129 tys zł, a w 2017 - 45 tys zł. Skromność „dobrej zmiany” powala na kolana.

2. Anna Maria Anders, która jest ponoć pełnomocnikiem premiera do spraw dialogu międzynarodowego, wylatała już sobie 611 625 zł. rząd się chwali, że to malutko, bo pani lata sobie sama, więc proszę, jaka oszczędność. A ja nie wiem, gdzie ona tak lata, z kim rozmawia, jakie są efekty jej podróży i co Polska zyskuje dzięki Annie Marii Anders. Czy płacimy za sensowne działania czy wycieczki krajoznawcze?

3. Polonia amerykańska, ta pisolubna, tak wielbi pana Macierewicza, że utworzono nawet specjalny komitet, w skład którego wchodzą m.in. fundacja Libra Institute Marii Szonert-Biniendy, Koło Przyjaciół Radia Maryja w Perth Amboy i Kluby „Gazety Polskiej” w Filadelfii, w New Jersey i Nowym Jorku. I to właśnie z nimi panowie Macierewicz, Żaryn, Świrski i Sakiewicz będą świętować 8 rocznicę „zbrodni smoleńskiej”. W Polsce prawie 60% respondentów nie wierzy w zamach, więc trzeba lecieć tam, gdzie pan Macierewicz robi za guru, a lud nie potrzebuje dowodów, bo wierzy na słowo. Miłej zabawy…

4. Po cichutku, powolutku rząd pracuje nad ustawą, która ma ułatwić życie rolnikom, ale dobić ich pracowników. Czas się bać, bo wesoło nie będzie. Zgodnie z tym projektem, rolnik będzie mógł zatrudniać pomocników w pracach sezonowych czy w obejściu na własnych stawkach godzinowych, nawet niższych od obowiązujących, i własnych warunkach (nienormowany czas pracy, brak prawa do odpoczynku). Będzie to tzw. umowa o pomoc, sprzeczna z artykułem 66 Konstytucji, który mówi, że „Każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy”. Buntują się przeciwko temu Związki Zawodowe, buntuje CIOP, ale rząd zrobi to, co chce.

5. Polskie dzieci w Wielkiej Brytanii, w soboty chodzą sobie do polskiej szkółki, by nie stracić więzi z krajem, zdobyć wiedzę o polskiej historii, kulturze, tradycji. No i kilka szkół, okazało się bardzo na fali obecnej, nacjonalistycznej Polski, bo zorganizowały otwartą imprezkę, gdzie dzieci strzelały sobie fotki na tle bannerów z rasistowskimi treściami typu „Europa będzie albo biała, albo niezamieszkała” (szkółka polska w Southampton), banneru promującego Niepodległa Polskę, która wielbi wręcz Jacka Międlara ( szkoła w Blackburn) czy udział w spotkaniu Mariana Kowalskiego, zastępcy szefa partii skrajnie prawicowej Ruch Narodowy i skazanego za zamieszki w Liverpoolu neonazistę Michała N. (szkoła w Harlow). Teraz dyrektorzy tych szkół próbują się tłumaczyć, ale fakt pozostaje faktem. Każde dziecko, nawet to, poza granicami Polski, jest na wagę złota dla tak hołubionych przez PiS polskich nacjonalistów i neofaszystów.

6. Biuro prasowe ustami przeora Mariana Waligury raczyło wreszcie odpowiedzieć na list przeciwników pielgrzymki narodowców na Jasną Górę. Argumenty autorów listu zostały odrzucone, bo przecież chłopcy narodowcy będą się tylko modlić, a samo spotkanie będzie pełne miłości i pokoju. I te słowa z listu przeora - „Szanujemy te postawy pielgrzymów i dziękujemy za ich świadectwo wiary i zaufania do Boga. Liczymy na dojrzałość wszystkich wiernych, którzy tutaj przybywają, również w wymiarze postaw patriotycznych”. Zapewne na koniec w ramach pojednania z Bogiem i tego prawdziwego patriotyzmu, uczestnicy rzucą sobie kilka rac, zjednoczą się z duchownymi we wszelakich fobiach i będzie ok.

7. I na koniec znowu coś o kasie :) Gowin i Ziobro znaleźli fajny sposób na dofinansowanie swoich partii. Okazuje się, że ci, którym załatwiają jakieś intratne posadki w państwowych spółkach, w ramach wdzięczności przekazują darowizny dla partii obu panów. Ponoć rekordzista dał Solidarnej Polsce 45 tys zł. Każdy orze jak może, szczególnie w sytuacji, gdy Gowin i Ziobro tyle robią dla PiS, a poseł K. nie zechciał podzielić się z nimi częścią z partyjnej subwencji.

*
Ręka rękę myje kasa leci strumieniem i jest fajnie w tej „lepszej zmianie”. Człowiek się nie nudzi, nie wie, co go za chwilę rąbnie, adrenalinka skacze i w ogóle..miodzio :D

Tamara Olszewska

Źródło informacji
1. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23232543,kaczynski-nie-bedzie-zadowolony-w-resorcie-infrastruktury-przyznali.html#Z_MT
2. https://wiadomosci.wp.pl/anna-maria-anders-wydala-ponad-pol-miliona-na-podroze-rzad-tlumaczy-to-oszczednosciami-6237450491725953a
3. http://wyborcza.pl/7,75398,23222833,macierewicz-zaryn-swirski-i-sakiewicz-leca-za-ocean-czyli.html
4. http://wyborcza.pl/7,155287,23220792,rzad-pracuje-nad-nowa-umowa-cywilnoprawna-zdaniem-zwiazkow.html
5. https://kobieta.onet.pl/dziecko/starsze-dziecko/uczen/trzy-polskie-szkoly-sobotnie-mogly-miec-kontakt-ze-skrajna-prawica/6rszly2
6. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23238072,apelowali-o-zablokowanie-pielgrzymki-narodowcow-na-jasna-gore.html#Z_MT
7. https://wiadomosci.wp.pl/ujawniamy-jak-pieniadze-z-panstwowych-spolek-ida-na-wsparcie-partii-ziobry-i-gowina-6237997483825281a




środa, 4 kwietnia 2018

Marsz dla nauki


March for Science to ogólnoświatowa, pronaukowa i prospołeczna inicjatywa powstała w 2017 roku, odbywająca się w Dzień Ziemi.

Marsz dla Nauki 2018 w Polsce ma być:
1. Przypomnieniem tego, jak ważna jest nauka jako działalność człowieka.
2. Podkreśleniem roli naukowców w społeczeństwie.
3. Zachęceniem do większych nakładów finansowo-logistycznych na polską naukę i edukację.
4. Wyrazem poparcia naukowców, studentów, pasjonatów nauki i wszystkich innych, którzy popierają nasze cele, dla działań opartych na nauce w przestrzeni publicznej, w szczególności w kwestiach takich jak: smog, medycyna i szczepienia, energetyka, GMO i rolnictwo, klimat, gospodarka przyrodnicza i ochrona środowiska, seksualność człowieka oraz rola człowieka i grupy w społeczeństwie, teoria ewolucji biologicznej, dementowanie "fake newsów".

Chcemy także, by do końca pierwszej połowy 2019 roku zorganizowano w sejmie debatę z udziałem naukowców z MdN i PAN na temat: smogu, globalnego ocieplenia oraz energetyki krajowej i europejskiej, wykorzystania roślin zmodyfikowanych genetycznie w polskim i europejskim rolnictwie, pseudonaukowych metod "leczenia" oraz szczepionek, gospodarki przyrodniczej i ochrony środowiska w Polsce i Unii Europejskiej, zwalczania "fake newsów".

Wydarzenie jest bezpartyjne, organizowane przez naukowców, studentów i pronaukowych działaczy. Całkowity zakaz przynoszenia na Marsz flag, banerów, przypinek i innych nośników, z logami partii politycznych i organizacji politycznych.

Flagi i banery z logami organizacji, stowarzyszeń czy fundacji pożytku publicznego oraz z logami firm muszą być każdorazowo zaakceptowane przed Marszem przez organizatorów.

Loga uniwersytetów, jednostek PAN, jednostek badawczych, muzeów, bibliotek, ogrodów zoologicznych i botanicznych, stowarzyszeń naukowych, parków narodowych będą dozwolone bez ograniczeń.

http://www.marszdlanauki.pl/
https://twitter.com/MDN_PL_Official
https://www.instagram.com/marszdlanauki/